INFORMACJA



Zapraszam was do siebie na Facebooku :)

NOWE OPOWIADANIE, ZAPRASZAM :)

piątek, 28 września 2012

Rozdział 21: Udręka i namiętność


Tunel. Czarny, długi korytarz. Otoczona zimnym murem pustka.
Draco stawiał kolejne kroki w takim właśnie tunelu, nękany świadomością, że musi uratować kogoś bliskiego jego sercu. Zamiast jednak znaleźć wyjście, coraz bardziej zagłębiał się w chłodnej ciemności, która zdawała się nigdy nie kończyć. Dobiegniecie do celu miało mu zająć całą wieczność…
Chłopak gwałtownie otworzył oczy, które zaraz połaskotało światło porannego słońca. Jego okute dziwnym odrętwieniem zmysły zarejestrowały, że leży na łóżku we własnym pokoju, a towarzyszy mu siedząca w fotelu Narcyza. Przebudzenie syna wymalowało na jej ustach uśmiech ulgi.  
- I jak się czujesz, kochanie? – zapytała nadzwyczaj troskliwym tonem, dotykając delikatnie policzka chłopaka. Szybko spuściła wzrok. - Lucjusz wczoraj mocno cię poturbował, a przecież samo wypalenie znaku jest męczące…I jeszcze ta sprawa z twoją dziewczyną…
- Hermioną? – wychrypiał Draco, a wraz z imieniem ukochanej powróciły do jego umysłu wspomnienia, prawda i ból.
Wydał z siebie jęk protestu, mocno i rozpaczliwie wbijając ciało w materac łóżka. Zmieszana Narcyza otworzyła usta, by ponownie zadać pytanie o stan zdrowia chłopaka, ale ten zbył ją machnięciem dłoni. Pokój więc wypełnia chwilowa cisza, w której blondyn zmagał się z pokrywającymi jego oczy łzami. Gdy stłumił w sobie szloch, skierował spojrzenie na swoją rękę, która wczoraj została napiętnowana Mrocznym Znakiem.
Marionetka. Własność. Niewolnik.
- A więc jestem śmierciożercą – mruknął Draco, nie kryjąc obrzydzenia i smutku. Jasne brwi Narcyzy zmarszczyły się niezwykle mocno.  
- Przyzwyczaisz się - szepnęła z krzepiącą nutą, która zdawała się nie docierać do blondyna. Wydał z siebie wątpiące westchnienie.
- A co z ojcem? – dla własnego dobra postanowił zmienić temat.  
- Zdaje się, że już ochłonął. Wczoraj był bardzo zły, to prawda, jednak dziś na śniadaniu wyglądał na spokojnego. Godzinę temu nawet zajrzał do twojego pokoju.  
- Co za sukces!
Oczy kobiety przykryło strapienie, ale wargi za chwilę się uśmiechnęły.
- Przyniosłam ci z dołu prezenty – oznajmiła wesołym tonem, jak gdyby jej syn liczył dziesięć lat, a potem schyliła się i przetransportowała ładnie ozdobione pakunki z podłogi na łóżko. - Dostałeś kilka paczek. Chcesz otworzyć?
Draco w pierwszej chwili chciał warknąć, że nie, nie ma zamiaru bawić się w Boże Narodzenie, jednak w końcu uznał, że nie zrobi mu to żadnej różnicy. Bez większego entuzjazmu zabrał się za otwieranie prezentów. Kilka pierwszych przysłali krewni i znajomi z domu węża, ale ostatni zaadresowany był pismem, charakterystycznym tylko dla jednej osoby.…Chłopak rozpakował go ostrożnie i nerwowo zarazem, a zaraz jego oczom ukazał się lśniący srebrem wisiorek oraz mała karteczka.
Ten prezent kupiłam Ci już dawno i mam nadzieję, że teraz Ci się spodoba. Jeszcze raz Wesołych Świąt!
Całusy,
Hermiona
Każde jej słowo zdawało się boleśnie zaciskać palce na jego sercu. W zdziczałym odruchu miał ochotę wyrzucić tę kartkę za okno, bowiem wiedział, że nie zasługuje na takie piękne podarki od niej.   
- Kto ci to przysłał? – zapytała szczerze zaciekawiona matka, patrząc z podziwem na kosztowny naszyjnik. Draco powoli zawiesił go na szyi i postanowił, że nigdy się z nim nie rozstanie. Tak samo jak jego uczucie nigdy się nie wypali.
- Hermiona - jej imię ledwie wydostało się z jego gardła. Narcyza natychmiast przybrała zdenerwowaną minę. Była żoną śmierciożercy, ale jej serce pokrywała tylko cienka warstwa lodu i nie zaliczała się do zwolenników mordowania. Jeśli w grę jednak wchodził ktoś skażony mugolstwem, stawała się nieczuła.
- Co ty w niej widzisz, Draco? Ta dziewczyna ma brudną krew i przekreśla twoją przyszłość! To przez nią wczoraj oberwałeś od ojca! – wyrzuciła z oburzonym spojrzeniem.
- Przez nią? – przez twarz chłopaka przeszła surowość, lecz zaraz tylko zaśmiał się szyderczo. - Nie! To przeze mnie! Nie powinienem obdarzać jej uczuciem…
- Z tym się zgodzę…-  rozdrażnienie w jej oczach zmieniło się w smutek. Widocznie pojęła, że słowa syna są szczere, a on znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Jej ton złagodniał. - Wiesz, że musisz ją zabić? W przeciwnym razie on zamorduje i ciebie i mnie. Nie uśmiecha mi się to oczywiście, ale przede wszystkim nie chcę dopuścić, aby tobie stała się krzywda.
Usta Dracona zacisnęły się w niemym bólu. Pokręcił szybko głową.
- Nie możesz zginąć, mamo…- jego twarz zdawała się teraz znacznie starsza niż w rzeczywistości. - Ale jej też nie potrafię zgładzić…
- Musisz wybrać, kochanie – chłodna dłoń Narcyzy dotknęła jego przesiąkniętej zimnem ręki w geście otuchy.
Draco odważył się posępnie skinąć głową. Świadomość, że zagrożone są dwie kobiety, na których najbardziej mu zależało, przyprawiała go o ból serca. Nie zamierzał żadnej utracić, lecz jego zdania nie brano pod uwagę. Przeklęty los chciał postawić go przed wyborem: matka czy ukochana?
Wisiorek na szyi stał się niebezpiecznie ciężki.
 
Voldemort odebrał mu wszystko. Ideą zatruł duszę ojca, tym samym pozbawiając go kochającego domu. Przysięgą zniewolił i pogrążył jego serce w mroku. Groźbą zabił poczucie z lat dziecięcych, że w Hogwarcie może być szczęśliwy i wolny.  
Teraz, gdy Draco wracał pociągiem z przerwy świątecznej, przeklinał każdy metr, który zbliżał go do zamku. Czuł się pchnięty w otchłań zagubienia, z której nie potrafił znaleźć żadnego wyjścia. Wiedział, że nie zostanie katem Hermiony, ale nie mógł też skazać na śmierć matki. Miał wrażenie, że każdy krok pociągnie za sobą ciemność.
Podczas pierwszych dni w domu tęsknił za Hermioną i marzył, aby móc się z nią spotkać. W obecnej sytuacji postanowił jednak stworzyć między nimi dystans – namiastkę nadziei na zapobiegnięcie tragedii. Wedle swojego planu chłopak odczekał, aż jej brązowe loki znikną w dali, a dopiero potem zajął miejsce w jednym z powozów. Podczas kolacji udał się prosto do swojego stołu i całą siłą woli skupił się na leżącym przed nim talerzu. Nie chciał nawet nawiązywać z nią kontaktu wzrokowego. To przyniosłoby zbyt dużo bólu.  
- Wszystko w porządku? – zapytał Zabini, gdy Draco, blady jak otoczony ciemnością księżyc, położył się na łóżku w ich dormitorium.
- Tak – odparł chłopak obojętnie.
- Powiedz, czy jesteś już jedynym z…nich? – w ciemnych oczach Blaise’a pojawiła się mieszanka ciekawości i strachu.
Draco w odpowiedzi jedynie skinął głową. Nie obchodziła go opinia Zabini’ego. Właściwie teraz wszystko traciło na ważności.  
 
 
Hermiona poczuła ukłucie smutku, gdy tego ranka Draco wszedł do Wielkiej Sali, nie posyłając jej choćby krótkiego spojrzenia, co miał w zwyczaju, odkąd stali się parą. Ze zmarszczonymi brwiami skubnęła kromki chleba i zachodziła w głowę, dlaczego ta ukochana twarz nie jest zwrócona ku niej. Choć przez chwilkę. By mogła doznać przyjemnego ciepła w sercu i rozwiać niepewność.
Czyżby Draco się na nią gniewał? Z jakiego powodu? Czy zrobiła coś nie tak?
Ron rzucił jej pogardliwe spojrzenie, gdy przez dłuży czas obserwowała stół Ślizgonów.
- Kłopoty w związku? – zapytał z nutą kpiny, która dołożyła Hermionie nowy ciężarek do dźwigania. Wiedziała i rozumiała, że odtrącenie wywoływało w nim zdenerwowanie, jednak wina leżała także i po jego stronie, więc zamiast zgrywać dupka,  powinien po prostu z nią na spokojnie porozmawiać. To jedyny sposób, aby się pogodzili, choć na razie nic na to się nie zapowiadało.
- Nie twoja sprawa – warknęła tylko i w tej chwili kątem oka zarejestrowała, że Draco kieruje się do wyjścia z sali. Szybko zerwała się z miejsca i pobiegła za nim, nie zważając na zdumiony wzrok Harry’ego i paru innych Gryfonów.
- Zaczekaj! – jej wołanie potoczyło się echem po korytarzu, gdy udało jej się zrównać krok z chłopakiem. Uczucie deja vu uderzyło w nią sekundę później. Ta scena aż nadto przypominała wspomnienie z pierwszej klasy. Wtedy również podążała za nim, chcąc coś wyjaśnić. Wtedy też nie wiedziała, czego się spodziewać. Wtedy też myślała, że może mu ufać.
A jeśli on ponownie obali tę teorię?
Jej serce ze zdenerwowania przyśpieszyło rytm. Nie chciała takiego samego zakończenia.
Blondyn zareagował na jej wołanie i powoli obrócił ku niej głowę. Przez jego twarz przemknęło zaskoczenie, a potem dziwny cień.
- Draco! – niemal pisnęła Hermiona i, nie zastanawiając się wiele, skoczyła mu na szyję. Rozpaczliwa potrzeba poczucia jego ciepła przeważyła obawy i rozsądek. W tej chwili nie dbała o jego reakcję.
Chłopak na niespokojny moment zastygł. Potem jego ramiona odwzajemniły uścisk, a usta pocałowały ją w czubek głowy. Uśmiechnęła się w wyrazie radości i ulgi, w duchu udzielając sobie nagany. Może zachowanie chłopaka było spowodowane po prostu zmęczeniem? Nie powinna wykazywać się taką strachliwością i tworzyć czarnych scenariuszy…
- Tęskniłam – wyznała zaczepnie, nadal tuląc się do jego ciała. Właściwie nie miała nic przeciwko pozostaniu tak na zawsze.
- Ja też – odparł głosem czułym, choć odrobinę zachrypniętym. Dziewczyna zadarła głowę, by móc na niego spojrzeć. Jego cera była bladsza, niż zapamiętała, a w oczach kryło się znużenie.  
- Wszystko w porządku? Przeziębiłeś się? Jesteś taki chłodny… - stwierdziła, gdy jej palce dotknęły jego policzka. Draco zamrugał, a potem uśmiechnął się lekko.  
- Może trochę. Zima robi swoje…
- W takim razie przygotuję ci coś ciepłego. Chodź, mam u siebie torebkę herbaty i kubki – po tych słowach brązowowłosa chwyciła chłopaka za rękę i pociągnęła w stronę wieży Gryfonów. Blondyn początkowo mocno się opierał, bowiem bliskość ukochanej w obecnej sytuacji doprawiała jego cierpienie, ale w końcu dał się zmanipulować uroczemu uśmiechowi dziewczyny i zaprowadzić do portretu Grubej Damy. Gdy Hermiona powiedziała hasło, pulchna kobieta zmarszczyła brwi na widok Ślizgona, jednak zaraz coś pojaśniało w jej twarzy i bez słowa protestu wpuściła ich do środka. Widocznie wieść o ich związku musiała dotrzeć także do jej namalowanych farbą uszu.
Para na palcach przemknęła przez pokój wspólny, a potem dostała się do dormitorium brązowowłosej, które obecnie nie gościło żadnej Gryfonki. Draco z zaciekawieniem zlustrował spojrzeniem własności Hermiony - ozdobione czerwoną narzutą łóżko, obramowane zdjęcia rodziców, książki na stoliku nocnym oraz elegancki kufer, który brązowowłosa właśnie otwierała.
Nagle w głowie chłopaka zajarzyła się myśl, że teraz ma szansę. Dziewczyna była odwrócona do niego tyłem i zajęła się szukaniem herbaty, więc stanowiła łatwy cel.
Jego palce zacisnęły się mocno na różdżce w kieszeni. Jedno zaklęcie i ocali matkę…
Nie!
Natychmiast wyciągnął dłonie z kieszeni, przerażony swoim zachowaniem, i spojrzał na nie nieufnie, jakby były zdradliwymi wężami.
Jak mógł pomyśleć o zabiciu Hermiony?!
Dziewczyna tymczasem włożyła torebki herbaty do kubków, zalała je wodą z różdżki, podgrzała zaklęciem i z uśmiechem obróciła się do blondyna, nieświadoma tego, co chciał przed chwilą uczynić.
- Proszę – wręczyła mu kubek, który przyjął z nieco zbyt intensywną wdzięcznością. Nie zwróciła jednak na to uwagi. – Usiądźmy.
Zajęli miejsca na łóżku brązowowłosej i zatopili usta w ciepłym napoju, rozkoszując się wspólną, spokojnie płynącą w powietrzu chwilą. Blondyn starał się skupić na odprężającym smaku herbaty.
- Dobre – stwierdził z uśmiechem, a potem jego oczy przykrył ból, gdyż ujrzał bransoletkę, błyszczącą na nadgarstku dziewczyny. Hermiona również zerknęła na prezent.  
- Jest naprawdę śliczna, dziękuję ci – powiedziała szczerze, a potem nagle dotknęła łańcuszka, który wisiał na szyi chłopaka. Jej czekoladowe oczy rozszerzyły się z zachwytu. – Widzę, że mój podarek też ci się podoba.
- Bardzo – Draco uniósł jej podbródek i zmusił, by ich usta się zetknęły. Cudowny dreszcz przetoczył się przez ciała obojgu. Chcieli pokazać sobie nawzajem, jak silne jest ich uczucie. Dlatego chłopak pocałował ją, tak mocno jak nigdy. Dziewczyna powitała to z zadowoleniem i wplotła palce w jego jasne włosy. Nie wiedziała jednak, że za tą namiętnością kryje się rozpacz. I że spomiędzy zaciśniętych powiek Dracona płyną łzy.
 
Długo nie dawałam tu nic nowego, ale mam nadzieję, że się nie gniewacie i że rozdział Wam to wynagrodził.
Nowa notka będzie najwcześniej za dwa tygodnie.
Pochwalę się również dyplomem za 1 miejsce w konkursie na stowarzyszeniu dhl. Nareszcie mi się udało ^^
 
Pozdrawiam serdecznie!

84 komentarze:

  1. Naćpana_Szczęściem ♥♥♥28 września 2012 19:49

    Świetny, po prostu cudowny rozdział! Żal mi Dracona. Musi wybierać między ukochaną, a matką...
    Żal mi też Hermiony, bo nic nie wie... Mam nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze i Draco nie będzie musiał zabijać żadnej z nich:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnie zdanie jest fenomenalne!
    Ale co on ma na tej szyi????
    Żałuję tylko, że Narcyza mimo wszystko brzydzi się krwią Hermiony.
    Gratuluję zdobycia pierwszego miejsca- czytałam, zasłużone.
    Czyżby szkoła dawała się we znaki?
    Mnie też, a wolę nawet nie mysleć o przyszłym tygodniu. Miałam nawet dzisiaj pisać na ZwD, ale jestem tak zmęczona, że już teraz ledwie widzę i zaraz uderzam w kimono.
    Tak więc dobranoc:*
    Pozdrawiam,
    PrtElizabeth

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Draco na szyi ma srebrny łańcuszek ;)
      Tak, to wszystko przez szkołę. Myślę, że teraz wszystkie blogerki przez to przechodzą.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Gratuluje!!
    Rozdział świetny, tylko prosze Cie nie zabijaj Hermiony!!
    Niech Draco wymyśli coś, żeby ona i jego matka przeżyły!!
    czekan na ciąg dalszy :P
    Anula:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Nie mogę niestety zdradzić losu Hermiony.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Po długim wyczekiwaniu przystąpiłam do czytania notki i nie zawiodłam się. W ogóle nie dopuszczałam takiej możliwości.
    Jeju, jak mi żal Draco. Aż się nie mogę doczekać tego, co niedługo nastąpi. Chcę się dowiedzieć co się w twojej głowie narodziło.
    I gratulacje za złoty medal.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział świetny, bardzo ciekawy. Kiedy Draco chciał zabić Mionę, aż zdrętwiałam ze strachu :D Miejmy nadzieję, że się zejdą i w końcu będą szczęśliwi. Oczywiście zrobisz jak zechcesz :) Dzięki za powiadomienie i gratulację za medal, który oczywiście popieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, aż mi samej się płakać zachciało. To takie niesprawiedliwe, że Draco musi stanąć przed tak ciężkim wyborem. Ten moment, kiedy chciał zabić Hermionę... brr... ciarki mnie przeszły. A ostatnie zdanie - idealne! Wzbudziło we mnie całą gamę emocji, za co ostatecznie pokochałam ten rozdział. Boże, oby im się jakoś udało być razem <3
    I gratuluję zajęcia pierwszego miejsca! Przeczytałam twoją pracę i bardzo mi się spodobała ^^ Każdym słowem zasłużyłaś na złoto. Szczególnie ostatni akapit... mmmm jak ja uwielbiam takie połączenie sprzeczności ^_^
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę, że wzbudziłam w Tobie te emocje :) No i że przeczytałaś moją pracę, dzięki :)
      Pozdrawiam gorąco ^^

      Usuń
  7. Heej :D
    Trafiłam na Twoje opowiadanie przypadkiem i jestem z tego powodu bardzo zadowolona :D Wszystkie Twoje rozdziały przeczytałam w no może niecałe półtorej godziny i bardzo mi się spodobało :D
    Ciekawie zaczęłaś od przyjaźni z lat dziecięcych. Szczerze powiem, że szkoda mi Dracona. Ma okropnego ojca. Matka niby próbuję go wspierać, ale co z tego, skoro nie potrafi tego przerwać, skończyć. No ale bywa i tak. Bardzo fajnie się czytało jak ich uczucie się rozwija, choć sami nawet przed sobą nie chcieli się do tego przyznać :D
    W rozdziałach, w których opisałaś bal, po prostu się zakochałam, a ich pierwszy pocałunek.... Aż się po prostu wzruszyłam. Cieszę się z jednej rzeczy, która raczej odbiega od kwestii głównych bohaterów. Mianowicie z tego, że Ginny i Harry są razem :D Mam nadzieję, że tak już będzie :)
    Masz śliczny szablo :D I tak Malfoy na nim.. mrr <3
    Przy ostatnich dwóch rozdziałach w pewnych momentach robiło mi się zimno! Wypalanie mrocznego znaku było straszne, ale to, że Voldemort wdarł się Draconowi do umysłu po prostu mnie zmroziło! Biedna Hermiona! Od razu po tym incydencie wiedziałam, że Czarny Pan wykombinuję coś okropnego!I nie zawiodłam się. Ten szantaż, czy jak tam to nazwać był okropny! Matka albo dziewczyna, wybieraj! Brr...
    Ogółem Twoje opowiadanie bardzo, ale to bardzo mi się spodobało :D Oczywiście zostaję tu na stałe. Dodaję cię do linków, ale w zakładkę kogo masz informować też się wpisze na wszelki wypadek, żebym nic nie przeoczyła :D
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział i mam nadzieję, że Draco nie zrobi krzywdy Hermionie !
    Życzę weny i pozdrawiam :D
    P.S. Zapraszam do siebie, nie jest to co prawda opowiadanie na podstawie Harry'ego, ale mam nadzieję,
    że pozostawisz tam jakąś opinię i że Ci się spodoba :D
    Oczywiście nie chce, żebyś pomyślała, że ja czytam Twoje
    opowiadanie tylko po to, żebyś Ty przeczytała moje!
    Bzdura! Twoje na prawdę mi się podoba :D
    http://titanic-by-melodia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za trud przeczytania całego opowiadania i tyle miłych słów ^^ Miło mi, że tutaj zagościłaś.
      Z pewnością wejdę na Twojego bloga.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Super rozdział ^.^ Piszesz naprawdę świetnie i bardzo interesują mnie dalsze losy Dracona i Hermiony *.* Straszelnie ciekawy blog, chyba jeden z najlepszych jakie dotychczas przeczytałam a sporo ich jest ;DD Szkoda że trzeba czekać aż 2 tygodnie na nowy rozdział :C Mam nadzieję że nie zrobisz nam tak że uśmiercisz Narcyzę... od razu zakładam że Narcyzę bo Hermi przecież nie może zginąć... Ale jak to w każdej bajce wszystko się dobrze kończy a więc tutaj też się musi wszystko dobrze skończyć ^.^

    Pozdrawiam, Klaudia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się bardzo, że tak uważasz ;)
      No cóż, lubię happy endy, ale moje opowiadanie nie jest bajką.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Ale jak to nie będzie happy endu ? ;C Proszę wejdź na GG bo mam pytanie... ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. no no, postawiłaś Dracusia w okropnej sytuacji :D Precz z Cyzią, ratuj Hermi~! Czytałam kiedyś takie mega smutne opko w którym oboje umarli. Nigdy do niego nie wróciłam ;cc Ten ostatni moment... Ryczę ;_; Gratuluję dyplomu i czekam na NN :33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No cóż, nie powiem gdzie i kiedy, ale w moim opowiadaniu pojawi się trochę tragizmu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. na blogu http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział. chciałabym serdecznie na niego zaprosić i zachęcić do przeczytania oraz skomentowania go, gdyż opinia czytelników jest dla mnie bardzo ważna i nawet komentarze, które krytykują tą historię uświadamia mi co mogę w nim zmienić. przepraszam za spam, ale chciałabym po prostu rozpowszechnić swojego bloga - jenny ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale na spam zrobiłam na tym blogu osobną zakładkę i radzę się jej trzymać.

      Usuń
  12. Jak zawsze świetny rozdział. : ) Ciekawi mnie jak to będzie z decyzją Draco. ;)
    Pozdrawiam. Skava.

    OdpowiedzUsuń
  13. No na początek wybacz że tak późno komentuje!
    Rozdział jak zwykle wspaniały Ty to umiesz pisać.
    W pewnym momencie myślałam że Draco będzie chciał zabić Hermionę.
    Naprawdę się bałam że zrobi to by ratować matkę.
    I czy powie jej że jest śmieciożercą?
    Czuje wielki niedosyt i ciągle mi mało zwłaszccza że przeczytałam rozdzial jednym tchem.
    Jesteś niesamowita Marzycielko i kocham to opowiadanie.
    Tu powstaje całkiem nowy i inna wersja dramione, której się nie spodziewałam.
    pozostaje mi czekać cierpliwie na kolejny rozdział.
    I gratuluje wygrania w konkursie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, pięknie Ci dziękuję i pozdrawiam :*

      Usuń
    2. proszę bardzo kochana;*
      czekam na kolejny rozdział;p

      Usuń
  14. Czytałam już wiele blogów o Dramione i ten jest jednym z najlepszych. Masz nowe podejście do tego i tym mnie zaciekawiłaś. Mam nadzieje że nie zabraknie Ci weny i że nie opuścisz tego bloga bo jest fenomenalny. Zazdroszczę Ci takiego talentu do pisania. Gratuluję wygrania konkursu, przyznam że należy Ci się. Proszę o nową notkę bo od kilku dni codziennie przesiaduję na tym blogu a znajomi mi mówią że zaniedbuję ich.Podziwiam Cię Marzycielko i pozdrawiam.

    Dżaga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Strasznie mi miło, że tak Cię wciągnął mój blog.
      Jeżeli wena dopisze, nowa notka pojawi się w ten weekend.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. dopiero niedawno odkryłam Twoje opowiadanie i musze przyznać, że jest świetne ! Zarwałam nocke czytając wszystkie rozdziały ;p
    sama próbuję coś napisać, właściwie przed chwilą skończyłam prolog mojego pierwszego opowiadanie :)

    ale podziwiam Twój talent, serio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo mi miło, że tak uważasz i że dla mojego opowiadania zrezygnowałaś ze snu ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Super notka ^^
    Gratuluje pierwszego miejsca ! :D
    Nie możesz zdradzić czy Draco zabije Hermione ?? ;p

    Jula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^ Przykro mi, ale to by zepsuło Wam apetyt ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Serdecznie gratuję pierwszego miejsca w konkursie! ;) Cieszę się, że udało Ci się wygrać ^ ^
    Masz rację, rozdziału nie było dość długo, a na dodatek ten wydaje mi się tak jakoś krótki... Na szczęście był bardzo ciekawy i dobrze napisany, co wynagrodziło długość notki i czas oczekiwania. Inaczej dowiedziałabym się, gdzie mieszkasz ;)
    Tak strasznie współczuję Draconowi... Musi stoczyć teraz ze sobą naprawdę ciężką wewnętrzną walkę. Serce zabiło mi mocniej, gdy przez myśl przeszło mu zabicie Hermiony. To już źle świadczy o jego psychice, widać, że jest w kompletnym dołku, jeśli chodzi o tę kwestię, i zupełnie nie ma pojęcia, co ma zrobić z tym fantem. A fant, czy raczej fanty, bo mamy je dwa, jest strasznie ważny. Matka czy ukochana? Aż strach podejmować decyzję. Dlatego też... mam nadzieję, że Draco nie popełni samobósjtwa, tylko nie to! W końcu jest już na takich momencie wytrzymałości swojej psychiki, poza tym ja nie wiem, na co się może zdecydować, że...
    jak się zabije, to tym bardziej dowiem się, gdzie mieszkasz!
    Całuję,
    Leszczyna ;*
    PS Czekam z niecierpliwością na nową notkę i mam nadzieję, że tym razem pojawi się szybciej ^ ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie za miłe słowa i opinię :) Cieszę się, że wywołałam w Tobie wątpliwości oraz pytania. Postaram się, abyś nie musiała tak długo czekać na ich rozwianie ;)
      Pozdrawiam serdecznie:*

      Usuń
  18. Pierwszy raz komentuje, ale powiem Ci, że mnie tym bardzo wciągnęłaś! Super, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Mam nadzieję, że będziesz częściej komentować ;)

      Usuń
  19. https://www.youtube.com/watch?v=LLM0_pYyGtY&list=FLExQ2ueu2Z7Ck_R1Qh1T-xQ&index=15&feature=plpp_video
    Bardzo kojarzy mi się z Twoją historią ;)
    Pozdrawiam i czekam na nowość :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, faktycznie, bardzo pasuje ;) Fajnie, że o pomyślałaś o moim opowiadaniu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  20. kiedy następny rozdział ? czekam i czekam i nie mogę se doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech...powiem tyle, że niestety nieprędko, bo nie mam czasu. Wybacz.

      Usuń
  21. Od niedawna czytam blogi o Draco i Hermionie, ale już sporo się naczytałam i trafiłam na bardzo wile marnych blogów o nudnej tematyce, nieciekawej treści, a twój blog jest genialny ! Czytam go od początku wakacji ale dopiero teraz mam konto na blogspocie i komentuję posty. Z niecierpliwością czekam na nexta <3
    Ps. Piękny szablon ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Na http://kochanek-muz.blog.onet.pl/ pojawił się siódmy rozdział, na który serdecznie zapraszam xD
    Frozenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga, to nie miejsce na powiadomienia! :)

      Usuń
  23. Heej :D
    Sorki, że śmiecę pod notką, ale mam pytanie :D
    Znasz może kogoś kto zechciałby zostać betą?
    Z góry dziękuję za pomoc :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało ;)
      Nie, niestety nie znam.

      Usuń
  24. Super super super;D czekam na kolejną notką ;)
    też piszę opowiadanie dramione, dopiero zaczęłam więc gdybyś przeczytaj i napisz jak się podoba (lub nie podoba;p)
    http://tacy-inni-a-jednak-tacy-sami.blogspot.com/
    Z góry dzięki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie wiem, czy znajdę czas na odwiedzenie Twojego bloga...Rok szkolny ogranicza czytanie opowiadań :(

      Usuń
  25. Matko, świetnie piszesz. Zazdroszcze cie talentu. Już nie mogę się doczekać nowej notki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mój blog miał mieć 1 miejsce nie twój :<
    To ja MIAŁAM wygrać ale to ty zdobyłaś :C
    Ciekawe za co?!
    Twój blog to jedna wielka porażka , po nim bende miała koszmary !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, o co się rzucasz i o jakim miejscu mówisz, ale dam Ci radę: złość piękności szkodzi. Tak samo jak zazdrość ;)

      Usuń
  27. będą nowe notki? trochę nieładnie tak kazać nam czekac i czekać...:(

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejkuu <3
    super blog <3
    Czkam na dalsze notki <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo Cię przepraszam, że nie wchodziłam na bloga. Naprawdę nie wiem, jak przeprosić za to, że Twoja własna beta nie ma czasu na Twojego bloga. Wybacz...

    ________

    Piękne opisy uczuć i emocji. Tak bardzo żal mi Dracona i miłości, jaką żywi do Miony. To takie smutne. Moment, kiedy chce zabić Hermionę był fenomenalny, po prostu! Nic dodać, nic ująć. Współczuję ich związkowi i strasznie martwi mnie fakt, że Draco musi zabić albo matkę, ktora go wychowała i urodziła, albo dziewczynę, dzięki której poznał znaczenie słowa ,,miłość". To na pewno będzie trudny wybór w życiu 17-letniego chłopca. No cóż... ja jako fanka Hermiony, wolę by zabił matkę, ale jeśli postawiłabym się w jego sytuacji, to sprawa o wiele bardziej się komplikuje... Ale Narcyza tak nie do końca była dla niego dobra, a Hermiona tak, nawet, gdy się sprzeczali to nie wyrządziła mu tyle krzywdy, ile srogie wychowanie rodziców. Bo bądź co bądź, Narcyza może nie biła syna, ale nie miała dość odwagi, by sprzeciwić się mężowi. To ciężka sytuacja.

    Bardzo podobał mi się rozdział i chcę więcej! Jeszcze raz przepraszam za moją nieobecność na Twoim blogu i, a właśnie! Gratuluję 1 miejsca, zasłużyłaś <3 !

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało. Ważne, że wreszcie do przeczytałaś ;)
      Dziękuję Ci bardzo :* Cóż, trafnie odgadłaś sprzeczność uczuć Dracona. Łatwo nie będzie...
      Pozdrawiam.

      Usuń
  30. super blog, świetny <3
    obserwuję
    www.aniadziennik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow , padłam ! :)
    Super blog..
    Extra wygląd..
    Nie no ja bym tak nie umiała ;]
    Skąd czerpiesz takie pomysły ? ^^
    Pozdrawiam
    Cuss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Wygląd nie jest moją zasługą, natomiast pomysły mają róne źródła;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  32. Kocham Dramione <3 ;)
    podoba mi się bardzo ten blog,
    postaram się go czytać na bieżąco :D ,
    więc mam pytanie:
    kiedy będzie następny rozdział?
    życzę weny w pisaniu <3
    Pozdrawiam. :) / a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi :)
      Kurczę, niestety nie wiem, kiedy będzie. Z pewnością kiedyś ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  33. Jeszcze nigdy nie czytałam tak dobrego bloga. Pisz, pisz. Niech wena męczy cię dniami i nocami. ^_^
    Kesshite~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło.
      Chciałabym, ale wena to kapryśna koleżanka ;)

      Usuń
  34. Twój blog jest genialny, nie sądziłam, że tak mi się spodoba. Naprawdę masz taką wyobraźnię i talent, że pozazdrościć. Osobiście jestem fanką niektórych twoich zdań m.in. "chciał je zwymiotować uszami" :D Mam nadzieję, że weny starczy ci aż do końca historii.
    Chciałabym też, żebyś wiedziała, że nieco zainspirowałam się twoim blogiem w mojej opowieści... Tutaj masz link http://hermiona-i-draco-na-zawsze.bloog.pl/ zrobiłam to tylko dlatego, że nie miałam pomysłu na początek. Jeśli ci się to nie podoba napisz mi w komentarzu to usunę wpis.
    Twoj blog jest fantastyczny!
    Farfalla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, bardzo dziękuję ^^ Cieszę się, że moje, dość nietypowe zdania, przypadły Ci do gustu, to dla mnie krzepiące :)
      Nie mam nic przeciwko lekkiemu zainspirowaniu się(bo to w sumie komplement), o ile włożyłaś w to swój pomysł.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. Oh dziękuję. Bałam się, że się nie zgodzisz :)

      Usuń
  35. Historia jest naprawdę przepiękna. Masz 15 lat i tak piszesz. Fenomenalnie i niesamowicie. Pisz dalej, bo masz talent. Tylko pamiętaj - nie zmarnuj go. Gratuluję dyplomu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję bardzo, że tak uważasz :* Naprawdę mnie tym ucieszyłaś.

      Usuń
  36. Aha i jeszcze jedno - masz profil na facebooku? Jak tak to proszę daj mi linka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, ale wolałabym go nie udostępniać w sieci. Nie chcę mieszać mojego życia blogowego z prywatnym. Jeśli masz do mnie jakieś pytania mam służbowe gg -40848337

      Usuń
  37. "Gdy patrzę w twoje oczy każdej nocy
    Krzyczeć mi się chce
    Bo patrząc w twoje oczy
    Którejś nocy
    Wiem że stracę cię" :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ten piękny tekst piosenki pasuje do treści mojego opowiadania, jak najbardziej ;) Cieszę się, że Ci się to tak skojarzyło.

      Usuń
  38. Kiedy nn :D

    Ameliniowa

    OdpowiedzUsuń
  39. Najlepszy blog Dramione jaki kiedykolwiek czytałam ! Nawet nie potrafię wyrazić mojego zachwytu Twoim opowiadaniem ! Piszesz jak zawodowa pisarka ! PS: tylko niech Draco nie zabije Hermiony :D ~Arleta ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo Ci dziękuję, naprawdę mi miło ^^
      Nie mogę ujawnić jednak, czy Draco zabije Hermionę. Zobaczycie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  40. Jezu, biedny Draco.. I to okropne, że hermiona o niczym nie wie. Opisujesz ich tragedię w genilany sposób
    P.S. Zapraszam na mojego bloga o Eveloine Malfoy czarnej owcy w rodzinie, a jednocześnie dziewczyny z charakterem: historia-eveline-malfoy.blogspot.com. Przeczytałam bodajże 4 twoje blogi, wiec byłoby sprawiedliwie, gdybyś i Ty wpadła i skomentowała. Oczywiście jak nie chesz lub nie masz czasu, to się nie narzucam.
    Arwen_LivTyler

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Ci bardzo wdzięczna za nadrobienie mojego bloga i za wszystkie miłe słowa ^^
      Cóż, ja też czytam wszystkie opowiadania jednej z blogerek, nie oczekując nic w zamian, ale masz rację - sprawiedliwość nakazuje mi zajrzeć na Twojego bloga, co uczynię ;)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  41. Oni się nie rozstali powiesz ,że nie ?
    Niech np. Narcyza się zabije i Voldemort nie będzie chciał śmierci Hermiony bo będzie uważał ,że to Drako ją zabił i mu to podaruje? Albo niech Hermiona spodoba się jakiemuś chłopcu i niech Drako będzie zazdrosny o nią ? To spowoduje ,że będą razem :)
    Proszę tylko niech będą razem powiedz mi ,że będą.
    I dzisaj już 22.11 a tu nn niema a tego nikt nie chce. Minęło już 11 dni od starej-nowej notatki :(
    JEDENAŚCIE !!!
    I podziwiam Cię !
    A i jeszcze może byś weszła na http://dramione-in-love.blog.pl/
    PROSZĘ!!!!!!! :)
    Jak najszybciej i zostaw komentarz!!! :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Hi theгe, I ԁiѕcoνered yοur site by means
    of Google ωhilе ѕearching fοr a similаr topic, your ωеbѕite camе
    up, іt looks great. I've bookmarked it in my google bookmarks.
    I am not sure where you are getting your information, but good topic. I needs to spend some time finding out more or understanding more. Thank you for excellent info I used to be looking for this information for my mission.

    Also visit my page :: small loans

    OdpowiedzUsuń
  43. Sevi ale tak naprawdę Basia22 stycznia 2014 19:12

    Wow. Dostałaś dyplom, super. Gratulacje ;)
    Rozdział genialny. Jednak zastanawia mnie co zrobi Draco??? Kiedy powie Hermi, że został Śmierciożercą??? I kogo zamierza zabić? Matkę czy Hermionę? A może żadną z nich?
    natropiepottera.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy